Zwycięstwo z Kraków Knights
Zwycięstwo z Kraków Knights


 

Gliwice Lions pokonali Kraków Knights

 

W pierwszym meczu tego sezonu Gliwice Lions pewnie pokonali Kraków Knights 40:6. Nikt nie spodziewał się takiego przebiegu meczu acz trzeba powiedzieć iż wynik doskonale odzwierciedlał poziom obu drużyn tego dnia.

 

Przed każdym meczem w szatni trener wygłasza do nas przemowę. Przed tym meczem jednak przez różne perturbacje mieliśmy ledwie parę minut. Cała przemowa brzmiała – dziś z tego boiska zejdzie jeden przegrany – i to nie będziemy my!

Rozpoczęcie meczu przedłużało się przez problemy organizacyjne i z paro minutowym opóźnieniem rozpoczęto mecz. Coin toss – czyli rzut monetą o wybór odbioru lub kopnięcia jak zwykle wygrały Lwy. Wybraliśmy odbiór. W początkowym drivie ofensywnym zabrakło nam jednego złapania do przyłożenia acz mimo nieudanego wejścia na boisko już czuliśmy iż jesteśmy mocni. Pierwsze wejście defensywy było totalnym szokiem dla przyjezdnych. Wszelkie biegi trafiały wręcz na ścianę obrońców a rozgrywający zwykle od razu po snapie musiał myśleć o ucieczce a nie o podawaniu. Po nieudanych trzech próbach Krakowianie zdecydowali się na odkopnięcie piłki – ku niezadowoleniu Knightsów center wprowadzający piłkę do gry przerzucił kopacza i posłał piłkę w okolice własnego pola punktowego. Kopacz ledwo zdołał wrócić i złapać piłkę zanim dopadli do niej nasi obrońcy. Na drugi drive ofensywa wchodziła mając do pokonania zaledwie jeden yard do endzona. Szybki QB sneak i Lions prowadzili 6 a potem 7 do 0.

Po krótkiej akcji powrotnej krakowianie znów mieli do przejścia całe boisko. Na szczęście i tym razem nasza defensywa zupełnie zdominowała krakowian i ponownie krakowiania musieli odkopywać piłkę. Znów nie popisał się center i tym razem dorzucił piłką do własnego pola punktowego dając łatwe 2 punkty dla Lions.

Po safety krakowiania odkopywali piłkę i ponownie na boisko weszła ofensywa Lions. Tym razem piłka podczas akcji podaniowej trafiła do Tight Enda który tracąc buta zdołał przebiec po wszystkich obrońcach i znów zainkasował 6 punktów. Taka 1 kwarta zupełnie podłamała krakowian i właściwie do połowy na boisku istnieli tylko Lionsi. Dorzuciliśmy drugie podanie na TD do skrzydłowego oraz jedno kopnięcie z pola.

W połowie meczu Krakowianie zdołali odzyskać werwę i od początku trzeciej kwarty stawili znacznie większy opór. Po głupim przechwycie oraz karze za facemask rozgrywający krakowian popisał się pięknym podaniem na touchdown. My odpowiedzieliśmy wtedy tylko kopnięciem za trzy punkty. Czwarta kwarta to powrót do podstaw naszej gry. Zaczeliśmy grać bardzo dużo biegów oraz krótkie podania do skrzydłowych. Zaowocowało to dwoma przyłożeniami biegowymi. Defensywa zaś znów zwarła szeregi i już w nie pierwszym składzie zupełnie zatrzymała Krakowian.

 

Podsumowując pokazaliśmy jak bardzo solidnie trenowaliśmy do tego sezonu i jak duże mamy aspiracje. Mamy nadzieję dać jeszcze wiele radości wszystkim naszym fanom i obiecujemy wam worek zwycięstw w tym sezonie. 

Współpracujemy:
Sponsorzy:
Nasza drużyna poszukuje sponsorów.
Więcej informacji znajdziesz tutaj »
Dołącz do
naszej społeczności: